Proces biznesowy versus projekt. Odc. 5

0

Podsumowanie w formie reductio ad absurdum

Coraz częściej słychać w firmach o łączeniu podejścia projektowego z procesami. Na siłę. Nie wiem o co chodzi tym, którzy promują te poglądy. Natomiast bzdurami, że każdy projekt, to jeden wielki zbiór procesów biznesowych, szkoda sobie brudzić umysł. Wkuli ludzie do głów, skądinąd sensowne podejście oparte o “PRINCE” czy księdze wiedzy “PMI” i teraz wszędzie widzą projekty, beztrosko powtarzając, że każda, ale to każda praca to w sumie projekt. A że „projekt jest wykonywany w formie procesów” (autentyczny cytat), to każda praca to proces. Bo, znów cytat: „projekt to jest wprawdzie niepowtarzalny no ale przecież w każdym projekcie są powtarzalne etapy: inicjacja, planowanie, realizacja, kontrola…czyli projekt to proces„.

Tak patrząc na świat pracy, to WSZYSTKO, ale to dosłownie wszystko jest powtarzalne, czyli wszystko jest procesem. Bo wszystko ma swój początek i wszystko ma swój koniec i wszystko ma jakiś cel, wszystko ma jakieś etapy czy fazy.

Z takim myśleniem daleko nie zajdziemy.

QUIZ ZASIEWAJĄCY ZWĄTPIENIE

  1. Czy dla każdej realizacji procesu biznesowego trzeba ustalać harmonogram?
  2. Czy każde zadanie trzeba zaplanować, ocenić, monitorować, skontrolować?
  3. Czy projekt może mieć losową datę rozpoczęcia?
  4. Czy dla procesu biznesowego ustalamy za każdym razem budżet?
  5. Czy dla każdego zadania ustalamy budżet?
  6. Czy do realizacji procesu biznesowego powołujemy za każdym razem biuro projektowe?
  7. Czy proces biznesowy przechodzi za każdym razem cykl inicjacji, planowania, projektowania, realizacji, monitorowania, kontroli i zamknięcia?
  8. Czy opłacalne jest wykonywanie bieżących operacji w formie projektu?

Jeśli odpowiedzieli Państwo więcej niż jeden raz TAK, to coś nie gra.

PODAJ DALEJ:

O autorze

Comments are closed.