Proces versus projekt. Odc. 4

0

Projekt projektem. No a co z procesem biznesowym?

W procesie nie chodzi o żadną unikalność, tymczasowość, czy zmieszczenie się w budżecie. Ani tym bardzie nie powołuje się żadnej organizacji, czy zespołu, żeby proces zrealizować. Tak samo jeśli chodzi o rozpoczęcie i zakończenie. Proces – owszem – może się rozpocząć w określonym momencie, ale może się też rozpocząć zupełnie losowo, albo tylko wtedy jak są spełnione określone warunki. Najważniejsze jest to, że proces biznesowy dotyczy prac, które cechują się powtarzalnością. I do tejże dążą. O tym, czy wszystko, czy nic nie jest powtarzalne już pisaliśmy w innym miejscu.

Dlatego też na przykład praca związane z obsługą reklamacji bieżących klienta będzie procesem biznesowym, a nie żadnym projektem, bo nikt nie będzie do każdej reklamacji z osobna powoływał zespołu projektowego, ani tym bardziej nikt nie będzie planował budżetu na realizację danej reklamacji.

Również realizacja zamówienia to proces.

Także likwidacja szkody komunikacyjnej.

Leczenie pacjenta w szpitalu – proces, choć tu można by się pokłócić czy to zawsze jest proces biznesowy. Przeważnie jest.

Uzupełnienie stanu zapasów? Też proces biznesowy.

Aktualizacja oprogramowania. Proces biznesowy.

Usuwanie awarii. Proces biznesowy.

Czy zawsze i wszędzie wyżej wymienione przykłady to procesy biznesowe? Ależ skąd. Aż tak łatwo to niestety nie jest. I tu się właśnie zgina dziób pingwina.

Jest jedna zasadnicza różnica między procesem biznesowym a projektem? Ten pierwszy jest zawsze związany z bieżącymi operacjami. Bezpośrednio. Ten drugi nie jest, a jeśli jest to tylko pośrednio. I tu leży problem, ponieważ pośrednio, w organizacji wszystko się łączy z wszystkim, i wszystko wpływa na wszystko inne, tak więc ten argument się czasem wykoleja. Ale tylko czasem.

PODAJ DALEJ:

O autorze

Comments are closed.